Subskrypcja

Jeśli chcesz otrzymywać codzienny newsletter serwisu Transinfo.pl zapisz się na naszą listę.


zapisz się

Top 10 - InfoBike

Rower w komunikacji zbiorowej - przeglad rozwiązań (2/2)

Autor: Raffi Opublikowano: 2007-06-12 18:38:00
infobike.pl - rowery » ciekawostki czytano 18842 razy
W poprzedniej części pisaliśmy o rozwiązaniach prawnych i technicznych stosowanych w przedsiębiorstwach komunikacji miejskiej w różnych Polskich miastach, dotyczacych przewozu rowerów. W tej części wyruszymy poza miasto koleją i przyjżymy się wagonom rowerowym i rozwiązaniom stosowanym u róznych przewoźników kolejowych.


Papierowa rzeczywistość
U kazdego przewoźnika kolejowego w Polsce wygląda to podobnie. Rower przewozić mozna w specjalnie przygotowanych wagonach/przedziałach rowerowych, lub jeżeli takich w składzie nie ma, w pierwszym wagonie, w przejściu tuz za lokomotywą, albo w ostatnim na samym jego końcu, przy czym to obsługa decyduje, w którym końcu pociągu rower można postawić.
Widać, że przewoźnicy mieli jasny cel dopuszczenia jazdy z rowerem przy jak najmniejszych utrudnieniach dla reszty pasazerów. Można bić brawo za intencje.


Wagony przedziałowe, brak wagonu,przedziału rowerowego.

A jak jest w praktyce w przypadkach najczęstszych, czyli przy braku wagonów/przedziałów rowerowych? Niestety owe przepisy regulaminu PKP PR mają się do rzeczywistości nijak. Nie biorą bowiem pod uwagę dwóch rzeczy:

1) Pociągi dzielone
Pierwsza z nich to pociągi dzielone. Czesto zdarza się, że obsługa odmawia możliwości postawienia roweru w pierwszym wagonie, gdyż obok jest przedział służbowy i 'to im przeszkadza w pracy'. W przypadku, gdy ostatnie wagony sa odczepiane i jadą w innym kierunku powoduje to albo konieczność noszenia roweru gdzieś w połowie trasy z wagonu do wagonu (a co za tym idzie opóźnianie pociągu), albo też awanturę z obsługą by jednak postawić rower w pierwszym wagonie i opóźnianie składu już na starcie.

Jeszcze gorzej jest, gdy wagony są doczepiane w połowie trasy. Wtedy jest jeszcze większa szansa na awanturę z obsługą i opóźnienie. Bo skoro obsługa kazała postawić rowery np z tyłu składu wiedząc o doczepianiu wagonów, to czemu teraz chce by je przenoszono? Z praktyki znam przypadki, gdy rower stał w połowie składu blokując przejście, bo nawet interwencja Policji i SOK nie zmusiła rowerzysty do przestawienia roweru, a obsługa chcąc sprawdzić bilety zatrzymywała pociąg w 'polu' by móc przejć z wagonu do wagonu. O opóźnieniu w takim wypadku nawet nie wspominam, bo zdenerwowany rowerzysta też potrafi ogłosić strajk włoski, albo zaprosić obsługę do noszenia roweru.

Są jeszcze składy dzielone na trzy kierunki. Niewiele Ich, ale bywa, że rowerzysta jedzie w kierunku, w którym poruszają się wagony tylko i wyłącznie ze środkowej części pociągu.

W przedziale rowerowym w razie potrzeby mozna zmiescic 8 rowerow. Trzeba byc jednak gotowym na klotnie z obsluga.

2) Wieksza ilość rowerów.

W przejściu na początku wagonu pierwszego lub na końcu ostatniego mieszczą się spokojnie trzy rowery. Przy czterech przejście jest już praktycznie niemożliwe, a już na pewno nie dla osoby z większym bagażem. Co ma zatem zrobić grupa trzech rowerzystów, gdy wsiadając zobaczą w środku pociagu już dwa rowery? Ano właśnie... pozostaje drugi koniec pociagu (nie koniecznie jadący w interesującym nas kierunku), albo zignorowanie regulaminu.
A co zrobić, gdy w pociągu naraz znajdzie się >8 rowerów? W przypadku zastosowania regulaminowego rozwiązania zablokowane zostana oba krańce pociągu, a miejsca i tak dla kogoś zabraknie.
Z praktyki wiem, że wtedy najczęściej 'wyłączana z użytku' jest jedna toaleta (mieści się tam 3-5 rowerów), albo przedział (mieści się 8-10 jednośladów). Oczywiście nie za czyjąś zgodą. Co najwyżej z milcząca aprobatą nie mającej lepszego pomysłu obsługi.

Inne problemy:
W przypadku pociągów obsługiwanych przez PKP Intercity dochodzą dodatkowo problemy w wypadku pociagów objętych obowiązkowa rezerwacją oraz wykupem miejscówek. Rowerzysci masowo narzekają na różnych grupach dyskusyjnych) na problemy z zakupem miejscówek 'bez wskazania miejsca' umożliwiajacych podróż w przedziale blisko roweru w przypadku braku wagonu rowerowego.

Podsumowanie:
Krótko mówiąc regulamin, choć pełen dobrych intencji, jest nieżyciowy i powoduje utrudnienia dla pasazerów z rowerami. Porada na to jest jedna. Trzeba miec wydrukowany i przygotowany regulamin PKP i odpowiednio negocjować z obsługą nie bojąc się straszenia SOK, czy Policją, do czego czesto ucieka się obsługa. Będąc pewnym, że nie łamie się regulaminu, albo do jego złamania zmuszają nas czynniki od nas niezależne (np właśnie inne rowery), .


Wagony bezprzedziałowe, brak wagonu,przedziału rowerowego.

Piętrowe wagony Bhp i Bhppumn posiadają duzo miejsca na rowery

Starych wagonów wielkoprzedziałowych Bh, Bht, czy pietrowych (Bhp, Bdhpumn), stopniowo na PKP ubywa. W tych ostatnich jest sporo miejsca na końcu każdego wagonu, co wystarcza na przewóz kilkunastu rowerów i jest wartoscia wystarczającą. W tych wymienionych wcześniej, prócz końców wagonu rower przypiąć mozna także w szerokich przejściach, dzięki czemu możliwości są porównywalne. Gdyby nie poręcze przeszkadzające we wsiadaniu i wysiadaniu z rowerem, byłyby to naprawde wystarczające rozwiązanie dla rowerzystów.

Wagony Bh, Bht są w zasadzie przyjazne rowerzystom

Pojawia się natomiast spora grupa wagonów nowoczesnych (Adhmnu, Bdhmnu, Brdhmnu). Tam z miejscem jest już nieco gorzej, w dodatku nie ma do czego przypiąć jednośladu, co zmusza rowerzystę do bacznej obserwacji, czy jego jednoślad 'nie wysiada sam' na jakiejś stacji, co w połączeniu z pilnowaniem by jednoślad się nie wywrócił w praktyce oznacza siedzenie na podłodze przy rowerze.

Podmiejska dzungla - EZT.
Tutaj zaczynają się róznice pomiędzy przewoźnikami. Oczywiście w kazdym EZT są wyznaczone przedziały dla podróznych z wiekszym bagażem, czyli także z rowerami. Problemu więc byc nie powinno. A jednak przyjzyjmy się poszczególnym rozwiązaniom:

1) SKM Warszawa.
Pociągi to w większości zmodernizowane EZT. Modernizacja polegała m.in. na usunięciu przedziałow, w tym i przedziału bagażowego. Dla rowerzystów dostępne są stojaki. Problem zaczyna się, gdy pasażerów jest dużo i na rozkładanych miejscach siedzących przy stojakach siedzą już pasażerowie. Oczywiście to już kwestia kultury pasażerów, ale często rowerzysta nie może ze stojaków skorzystać właśnie z tego powodu. Być może przydałaby się czytelna informacja dla pasażerów, że rowerzyście w takim wypadku należy umożliwić postawienie roweru w stojaku. Bo likwidacja miejsc, które przecież (gdy nie ma rowerzystów) mogą i powinne być wykorzystywane przez pozostałych pasazerów, byłaby w ocenie autora błędem.
Tym niemniej dla warszawskiej SKMki należą się brawa, gdyż ich oferta i tak jest bardzo przyjazna - są stojaki, a rowery jeżdżą za darmo.

2) SKM Trójmiasto
Pociągi to typowe EZT. W przedziałach bagażowych umieszczono dla rowerzystów stojaki, o które lepiej jest rower oprzeć, niż w nie go wstawiać. Przedział jest wyraźnie oznakowany jako rowerowy.

Stojaki typu 'wyrwikółka' w Trójmiejskiej SKM-ce. Mozna jednak o nie oprzec rower.

Trudno jednak ustalić (proszę o dopowiedzenie w komentarzach jezeli ktoś ma praktykę w tej materi) czy jeden z przedziałów nie jest wykorzystywany jako służbowy, a przez to czy nie ma problemów z obsługą w przypadku przejazdu dużej grupy rowerzystów i konieczności korzystania przez rowerzystów właśnie z przedziału służbowego.

3) PKP Przewozy regionalne
Sytuacja wyglada tu podobnie jak w przypadku Trójmiejskiej SKM-ki. Z tą róznica, że o stojakach mozna tylko pomarzyć, co nie jest wielką przeszkodą.
Dużo większym problemem jest obsługa. Zwłaszcza w zestawach złożonych z jednego EZT często się zdarza, że jeden przedział bagażowy jest już pełen rowerów, a obsługa kategorycznie odmawia możliwości wstawienia roweru do drugiego przedziału wykorzystywanego jako służbowy.

4) Koleje Mazowieckie
Do niedawna sytuacja wyglądała identycznie jak w przypadku PKP PR. Jednak po tym jak jeden z pasazerów podróżujący z rowerem złożył skargę na wyjatkowo agresywną obsługę (doszło do rękoczynów), a sprawę nagłośniły media, regulamin zmieniono na korzyść pasażerów. W tej chwili przejazd z rowerem w przedziale służbowym nie powinien być już problemem, co jest ewenementem na kolei, który powinien być wyraźnym sygnałem dla reszty przewoźników.
Nie nalezy też zapominać o corocznej promocji, dzięki której w Kolejach Mazowieckich rowery w okresie wiosna-jesień jeżdżą za darmo.
Dzięki tym prostym zabiegom KM są postrzegane jako bardzo rowerowe, co można zauwazyć np po frekwencji rowerzystów w 'Słonecznym'.


Autobusy szynowe.

Tutaj zytuacja się zagęszcza z powodu małej ilości dostępnego miejsca i to neizaleznie od przewoźnika. Oczywiście z jednym rowerem przy wzglednie niewielkim napełnieniu pojazdu pasażerami nie ma żadnego problemu. Jednak tak idealne warunki prawie nigdy nie występują w przyrodzie i dlatego wszystkim rowerzystom chciałbym odradzić podróżowanie tego typu pojazdami, o ile tylko mają inną możliwość. Jeżeli nie mają, niech w miarę możliwości wsiadają blisko stacji początkowej, a wysiadają przy końcowej. Ponadto niech przygotują się na tłok, docinki co bardziej chamskich współpasażerów, a czasem i awantury.

Wszystko dlatego, że nawet jeżeli pojazdy te posiadają miejsca na rower (jak np SA132 z Pesy). Kumuluje się w nich przez to problem niewielkiej ilości miejsc siedzących oraz problem montażu siedzeń pomiędzy stojakami na rower, przez co ze stojaków w zasadzie nigdy nie można skorzystać (co autor miał mozliwość sprawdzić w ubiegły weekend w szynobusie Gdynia-Hel).

Pociagi z wagonami/przedziałami rowerowymi.

Nie ma co się dużo rozpisywać, bo to najlepsza możliwa forma przejazdu z rowerem na kolei. Dlatego zachęcam do wyszukiwania połączeń, na których kursują składy wyposażone w ułatwienia dla rowerzystów i przejazdu właśnie nimi.

Jednak i w tym przypadku musze dodać odrobinkę goryczy. Często bowiem wsiadanie do pociągu z wagonem rowerowym nie jest takie łatwe jak samo podróżowanie nim. Nie chodzi nawet o to, że wagony te czasem sa przepełnione, ale o fakt, że same wejścia do nich nie były w żaden sposób przystosowywane do potrzeb rowerzystów, przez co nie ułatwiaja wsiadania z rowerem objuczonym np sakwami. O łatwym wprowadzeniu przyczepki dwusladowej można w ogóle zapomnieć.

Nawet wagony rowerowe przebudowane z dawnych wagonów pocztowych/bagazowych mają skrupulatnie zaspawane drzwi, którymi dostanie się do środka z rowerem byłoby najłatwiejsze.


Jesteśmy w pociągu ze stojakiem. Co dalej?
No własnie. Wsiedliśmy, jest miejsce na rower, ale... Najczęściej stojaki rowerowe w autobusach szynowych i wagonach/przedziałach rowerowych to jeden i ten sam typ stojaka (wyjątkiem jest Trójmiejska SKM, ale tam stojak w mojej opinii bardziej przeszkadza niż pomaga). Składa się on z haka na którym wiesza się przednie koło bicykla oraz 'rynny' w które sama wchodzi opona koła tylnego. Czasem jest jeszcze dodatkowy uchwyt umożliwiający przypięcie wehikułu.


Typowy stojak wyłącznie do typowych rowerów. Nietypowe stawiamy poziomo.
Problem ze stojakami jest taki, że nie kazdy rower można weń zmieścić. I tak z możliwością zamocowania roweru moga śmiało pożegnać się własciciele rowerów z kołami 29', często także również własciciele rowerów miejskich i trekingowych (wyprawowych) czyli pojazdów najczęściej wożonych pociągami, a posiadających koła 28'. Nie da się do stojaków wstawić też rowerów o mniejszych rozmiarach kół wyposażonych w szerokie opony (powyżej 2', choć czasem i 1,9' sprawia problemy). Podobnie jest z rowerzystami jeżdżącymi na rowerach poziomych, zwłaszcza tych z korbą przed przednim kołem lub rowerach dłuższych niż 2m (także część rowerów na kołach 26' o duzych rozmiarach ram). Właściciele pojazdów z pełnymi błotnikami powinni się zastanowić nad ich demontażem, bowiem możliwe (choć nie pewne) jest uszkodzenie błotnika tylnego podczas wkładania lub zdejmowania roweru ze stojaka i transportu. O stojakach mogą również zapomnieć osoby wiozące rowerki dziecięce o kołach 16' i 20'. Choć rowerki dziecięce oczywiście w stojak wejdą, ale zamiast oprzeć się o 'rynny' na koło, zawisną na haku, co najpewniej spowoduje uszkodzenie pojazdu.

Typowy stojak w pociagu i typowo umieszzczone przy nim rowery.

Krótko mówiąc ktoś kto projektował te stojaki, najpewniej nie konsultował się z rowerzystami, bowiem wziął pod uwagę jedynie część (liczną, ale nie jedyną) rowerów MTB/ATB, zapominając o pozostałych typach rowerów.
Skutecznym sposobem dla rowerzystów mających problemy ze stojakami, może okazać się postawienie zwyczajne nie korzystanie ze stojaka, a jedynie oparcie pojazdu o sciane wagonu lub inny rower. Niestety trudniej jest go wtedy zabezpieczyć przed kradzieżą, więc warto zastanowić dokładnie nad miejscem, w którym chcemy nasz rower zostawić.


Na co jeszcze być gotowym?

O ile sama jazda z rowerem potrafi byc przyjemnością, o tyle dostanie się z nim do pociagu to zazwyczaj horror. Wiekszość stacji nie posiada żadnych ułatwień w postaci pochylni, więc rowerzysta z ważącym nierzadko 40kg rowerem jest zmuszony do chodzenia po schodach z pojazdem na plecach. Ponadto spora część stacji posiada niskie perony, które utrudniają wejście do samego pociągu.


Podsumowanie
Niniejszy artykuł celowo pokazuje wszystkie możliwe niedogodności mogące (ale nie muszące) spotkać rowerzystę podczas transportu roweru koleją. Ma on na celu przede wszystkim przygotować Was czytelnicy na różne ewentualności, których autor niniejszego artykułu doświadczył podczas wielu lat podróżowania koleją z rowerem.

Nie oznacza to jednak, że zawsze wsiadanie z rowerem wiąże się z utrudnieniami, awanturami z obsługą i współpasażerami, opóźnieniem pociągu, czy tym podobnymi kłopotami. Dość często, zwłaszcza ostatnimi czasy, spotykam się wszak ze zrozumieniem współpasazerów i życzliwą pomocą obsługi. Warto jednak przygotować się na kłopoty już planując podróż wcześniej, posiadać ze sobą wydrukowany regulamin przewozów danego przewoźnika, czy też nagrywać rozmowy z obsługą. Nie warto też bać się straszenia Policją i SOK-iem (ulubiona metoda na zmuszenie rowerzystów do jakiegoś działania). Wszystko tak na wszelki wypadek.
Podziel się z innymi
Komentarze (4)
b.milczarczyk@infobus.pl2007-06-12 23:41:23
Odnośnie stojaków w Trójmiejskiej SKM: Podczas łączenia dwóch EZT, licząc iż miejsc na przewóz rowerów wytyczonych jest 4, udostępniane są 3 - jeden z przedziałów całkowicie jest zajęty jako miejsce pracy ekipy konduktorskiej oraz kierownika pociągu. W skłądach jedno wagonowych - sytuacja jest ta sama - miejsce do przewozu roweru wytyczone jest jedno, mimo dwóch możliwych. prawa ma się jednakże inaczej, gdy do czynienia mamy ze zmodernizowanymi składami EZT w SKM Trójmiasto. Wówczas, miejsca do przewozu rowerów są wyodrębnione jako dodatkowy przedział tuż za przedziałami służbowymi po obu stronach czoła pociągu - mianowicie, w jednej jednostce mamy zawsze możliwość ulokowania bicyklu w dwóch częściach składu. Przedziały te są o tyle komfortowe, iż przewóz roweru odbywa się w pionie, a właściciele jednośladu mogą wygodnie zasiąść w rozkładanym krzesełku bocznym. Przedział ten jest monitorowany i jednorazowo - dodatkowo wyposażony w dwa miejsca dla wózków z osobami nipełnosprawnymi. Foto: http://img524.imageshack.us/img524/1366/t192dp2.jpg Mimo to - przedziały służbowe - nie licząc zajętego przez ekipę konduktorską, są dostępne. Niebawem będę dysponował lepszej jakości i bardziej zamierzonymi zdjęciami tych przedziałów, proszę skontaktować się ze mną drogą mailową, bowiem zawsze służę pomocą informacyjną i materiałami foto z Trójmiasta - pozdrawiam: korespondent Bartosz Milczarczyk.
Raffi2007-06-13 12:21:31
Cieszę się, że jest odzew w sprawie Trójmiejskiej... fotkę obejrzałem, stojaki typowe dla PKP... już widzę, że mają te same zalety i wady. Chętnie jednak obejrzę fotki i posłucham zdania osoby, która mniej okazyjnie bywa w Trójmieście i sprawę zna lepiej ;-)
b.milczarczyk2007-06-14 21:41:07
Ok. Odezwę się w najbliższym czasie mailowo. :)
turysta2007-08-11 08:48:11
Mialem ostatnio okazje jechac wagonem z przedzialami i miejscem dla rowerow. Przedzialy mialy okna w sciankach dzialowych, przez co rower mial byc widoczny, ale tak na prawde nie jest. Dodatkowo do przedzialu obok weszla grupa skinheadow, ktorzy rower znali zapewne tylko z reklamy, a w przedziale gdzie byly zawieszone rowery powstalo obozowisko pijanego wojska polskiego. I w ten oto przyjazny sposob podrozowalem ze Śląska na Pomorze. Dziekuje za taki wagon dla roweru. Czy konduktor jest tylko od sprawdzania biletu? Ten wagon powinien jechac pusty, nawet jesli jechalby tam tylko 1 rower, to ma czekac przez cala trase na nastepnych rowerzystow. PKP musi na prawde dojrzec do tego, ze w Polsce jest coraz wiecej rowerzystow.
Dodaj komentarz (może pojawić się z 15 minutowym opóźnieniem)




TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy.Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. TransInfo.pl zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Zobacz inne artykuły na podobny temat

Redakcja

Aleksander Kierecki
Aleksander Kierecki
redaktor naczelny
Kontakt:
a.kierecki@transinfo.pl
+ 48 71 750 1976
+ 48 506 03 71 71
Załóż swój blog

Polecamy czasopisma

Rowery

Rafał Raffi Muszczynko
Rafał Raffi Muszczynko
Z tylnego siedzenia
25 Listopada 2010, 18:44:21 czytane 6728 razy 3 komentarzy RSS wpisy

Prawo

Bartosz Mazur
Bartosz Mazur
1 Czerwca 2013, 23:53:52 czytane 13999 razy 0 komentarzy RSS wpisy

Zarządzanie

Wojciech Bąkowski
Wojciech Bąkowski
20 Stycznia 2014, 13:49:13 czytane 7350 razy 2 komentarzy RSS wpisy
Michał Wolański
Michał Wolański
29 Maja 2013, 9:46:01 czytane 11234 razy 8 komentarzy RSS wpisy
Adam Fularz
Adam Fularz
19 Września 2012, 11:55:08 czytane 14455 razy 11 komentarzy RSS wpisy
Tomasz Adamkiewicz
Tomasz Adamkiewicz
Słupsk i transport publiczny
18 Kwietnia 2011, 21:32:39 czytane 25238 razy 2 komentarzy RSS wpisy
Przemysław Lewicki
Przemysław Lewicki
Szczecinek i komunikacja publiczna
6 Listopada 2010, 10:58:29 czytane 28498 razy 6 komentarzy RSS wpisy

Technika

Grzegorz Pluta
Grzegorz Pluta
Systemy Informacji Pasażerskiej
27 Czerwca 2014, 22:04:11 czytane 33605 razy 3 komentarzy RSS wpisy